punkt siedzenia

Mannequin vs. Radwańska

Dziś to krzesło ujrzał świat! W prasie kolorowej, telewizji, w Internecie. Projekt Niemców: Gernota Oberfell i Jana Wertel dla Ikera zadebiutował u boku Agnieszki Radwańskiej podczas turnieju tenisowego BNP Paribas Katowice Open. Siedzimy więc całą rodziną na kanapie przed telewizorem i gapimy się na Euro Sport, gdzie “dają” obszerne relacje z Katowic. Nie znamy się na tenisie, znamy się za to na meblach. I Mannequin  powalił nas na kolana!

 

Fot. Iker

Z resztą spodziewaliśmy się, że nowe krzesło naszych ulubionych projektantów będzie znakomite. Kochamy  ich poprzedni projekt dla polskiego producenta mebli Iker. Maple, bo o tych siedziskach piszę, stoją przecież u nas w mieszkaniu i przy stole i przy biurku syna. No a gdzie stanie nasz Mannequin?

Co mi się w tym krześle podoba? Wszystko! Najbardziej drewniane zgrabne bukowe nóżki, które przypominają mi projekt Emesów z 1950 r. (Lubię takie cytaty we wzornictwie). I tapicerki, które umieszczamy na sklejkowym, łagodnie wygiętym siedzisku i które dowolnie możemy wymieniać kiedy poprzednie się nam zwyczajnie opatrzą. Zachwycił mnie także rysunek ich przeszyć (trzy wersje do wyboru) i kolory wybrane przez projektantów (podobno kolorów ma być aż 11). Tak naprawdę, gdy będę chciała wybrać już konkretny model krzesła Mannequin będę się musiała nie mało nagłowić, którą tapicerkę i który rodzaj przeszyć wybrać. A może fajnie by było pomieszać zarówno kolory jak i wzory pikowań? Dobrze jest mieć o czym myśleć przed zaśnięciem…