punkt siedzenia

Witt&Szymerkowski. Przesłuchanie.

 

Łukasz Szymerkowski. Uczęszczał do Liceum Plastycznego w Gdyni Orłowie, absolwent Biotechnologii Uniwersytetu Gdańskiego oraz Akademii Medycznej w Gdańsku. Członek Stowarzyszenia Nadbałtyckiego Plastyków w Gdańsku. Joanna Witt. Absolwentka Pedagogiki oraz Filologii Angielskiej na Uniwersytecie Gdańskim. Są z Trójmiasta. Zajmują się wytwarzaniem stołów i stolików z różnych rodzajów drewna. Dopełnieniem drewnianych konstrukcji są elementy ze stali, szkła i żywicy. Ich propozycje to wynik zainteresowania ideą Slow Movement, którą w przełożeniu na rodzaj działalności postrzegają jako życie w zgodzie ze środowiskiem naturalnym, czerpanie z niego inspiracji, a w konsekwencji wytwarzanie z lokalnie dostępnych produktów z uwzględnieniem powolnego procesu poszukiwania, testowania i próbowania różnych rozwiązań. Meble wykonują ręcznie pod nazwą Witt&Szymerkowski.

 

Punkt Siedzenia: Kim chcielibyście być, jeśli nie bylibyście…
Łukasz:  Myślę, że szkutnikiem, bo zawsze fascynowały mnie statki i łodzie, zwłaszcza te z XVI wieku z żaglami. Wynika to pewnie z mojej wielkiej potrzeby wolności i niezależności oraz z faktu, ze dorastałem nad morzem, w jego otoczeniu.
Joanna:  Chciałabym być autorem opowiadań, których akcja rozgrywałaby się w miejscach, w których dorastałam, czyli nad morzem.

Punkt Siedzenia: Czego nie lubicie w swojej pracy projektowej?
Joanna i Łukasz: Trudno powiedzieć. W każdej pracy napotykamy na różne trudności. Jeśli praca jest pasją, tym co lubimy, to każde przeciwności są pewnego rodzaju wyzwaniem, z którym trzeba się zmierzyć, wyciągnąć wnioski i „iść dalej”. I tak podchodzimy do naszej pracy projektowej.

Punkt Siedzenia: Od czego się zaczęło?
Łukasz: Mam wieloletnie doświadczenie z materiałem jakim jest drewno. Można powiedzieć, że ”dorastałem” w firmie rodzinnej zajmującej się przetwórstwem drewna. W pewnym momencie udało się założyć stolarnię meblarską i to tam zdobyłem wiedzę z zakresu obróbki drewna na odpowiednim poziomie. Odpowiednia wilgotność, szlif, właściwe bejce i lakiery, to zagadnienia będące moją codziennością. Ponadto studiowałem Biotechnologię, a wiedza tam zdobyta przydaje mi się podczas pracy nad moimi projektami, ponieważ blaty naszych stołów często posiadają wypełnienia z żywicy. Asia dołożyła do tego wyczucie dobrego smaku i tak zaczęły powstawać kolejne projekty. Świetnie nam się współpracuje i zawsze chcieliśmy pracować razem.

Punkt Siedzenia: Z czego jesteście dumni?
Łukasz: Najczęściej jestem dumny z najnowszego projektu. Projekty najnowsze powstają na podstawie doświadczeń, jakie mieliśmy z poprzednimi, eliminują pewne niedoskonałości. Obserwowanie pewnego progresu, postępu w rozwoju jest przyjemne.

Punkt Siedzenia: Co jest najważniejsze  w waszej pracy?
Joanna: Możliwość tworzenia, która daje poczucie satysfakcji, sprawia przyjemność, a także konfrontacja z odbiorcą. Lubimy takie sytuacje podczas, których nasze meble są eksponowane, różne osoby podchodzą oglądają, dotykają blaty, mają swoje spostrzeżenia. Zadowolenie klienta daje poczucie sensu całej pracy.

Punkt Siedzenia: Inspiracja?
Joanna i Łukasz: Na pewno natura, która jest niewyczerpywanym źródłem ciekawych wzorów.

Punkt Siedzenia: Wasz mistrz?
Łukasz: Trudno wybrać jedna taką osobę.

Punkt Siedzenia: Plany na przyszłość?
Joanna i Łukasz: Rozwój naszej działalności, trafienie do jak największej liczby odbiorców, sprzedaż krajowa, a następnie zagraniczna.

 

Fot. KS Photography/serwis prasowy